Na prośbę przyszłych mamusiek uszyłam baby nest, czyli takie gniazdko, kojec dla noworodków i niemowlaków. Dzięki niemu dziecko czuje się bezpiecznie i wygodnie. Stopień otulenia można regulować poprzez ściągnięcie sznureczków. Fajna rzecz, gdy maluszek śpi z rodzicami w łóżku, gniazdko może uchronić go przed przygnieceniem. Taki kojec, można umieścić w łóżeczku, na przewijaku lub zabrać go w podróż i zawsze mamy pewność, że dziecko czuje się komfortowo.
Wkrótce pojawią się nowe gniazdka :)
I jeszcze coś nowego, śpiworek Nelki przedszkolaka z wszytą poduszką. Kocyk jest o wymiarach 110x150 cm, a podusia 75x30 cm. Myślę, że idealnie się sprawdzi na leżakowaniu.
niedziela, 21 sierpnia 2016
poniedziałek, 8 sierpnia 2016
Były urodziny, był i tort...
Nasza najmłodsza córeczka miała niedawno roczek, z tej okazji był też tort. Od kilku lat dla dziewczynek i naszego chłopca :) robię torty samodzielnie. Nie są to dzieła mistrzów cukiernictwa, ale lubię to, świetnie się bawię przy dekorowaniu. Amelia i Kornelia zadecydowały, że ma być różowy, ja dołożyłam kropki, groszki. W środku zwyczajnie, jasny biszkopt przełożony frużeliną z truskawek i bitą śmietaną. Wierzch dekoruję masą zrobioną z pianek Marshmallow.
sobota, 6 sierpnia 2016
bo przedszkolak to jest zuch
Koniec wakacji już tuż tuż, więc czas pomyśleć o naszych przedszkolakach. Każdy maluch w swojej wyprawce ma woreczek na swoje przydasie. No to i ja coś uszyłam, najpierw dla Kornelci, taki prototyp.
Następnie dla Nelki i jeszcze kilka innych
Nawet coś dla chłopca się znajdzie
Woreczki sprawdzą się też u starszych dzieci np. na przechowanie stroju gimnastycznego, jako plecaczek na wycieczkę lub jako woreczek na bieliznę w podroży.
środa, 3 sierpnia 2016
W przerwie...
W ferworze walki z minky, zrobiłam sobie małą przerwę na coś zupełnie innego. Mam słabość do kosmetyczek i postanowiłam spróbować uszyć taką jedną sama. Tylko, że z jednej zrobiły się trzy :) i chyba to nie koniec.
Ta znalazła już właścicielkę
Ta przydała się mi
A ta słodko - różowa szuka właściciela
Wszystkiego najlepszego Aurelko z okazji Twoich pierwszych urodzin :)
sobota, 30 lipca 2016
Szycie - nigdy nie mów nigdy :)
Bardzo długo i uparcie twierdziłam, że szycie to nie moja bajka. Któregoś dnia, jako ciężarna - nieruchliwa, przywiozłam do domu starą maszynę mojej mamy i spróbowałam. Okazało się że jednak trochę umiejętności w genach mama mi przekazała.
W przerwach pomiędzy opieką nad dziećmi, ogarnianiem domu,ogrodu, urządzaniem wnętrz i majsterkowaniem, szyję. Postanowiłam też szyć na handel :), bo może z tej mojej twórczej działalności można by było coś mieć. Zaczynam skromnie od kocyków dla dzieciaczków, poduszek i zobaczymy czego jeszcze.
Komplety do wózka.
Kocyki
Zapraszam też na Facebooka do polubienia oraz udostępnienia znajomym mojej strony: http://www.facebook.pl/melkanelka3
Wyjaśniam i przepraszam
Dawno mnie tu nie było. Nie zaglądałam, nie pisałam i nie komentowałam. Byłam trochę (mocno) zajęta. Wiosną 2013 roku rozpoczęliśmy budowę naszego domu. Ciężki był to czas, przyznaję. Na szczęście jesteśmy prawie na mecie. A w sierpniu zeszłego roku urodziła się nam trzecia córeczka - Aurelka. Tak więc w nowym domu mamy mały babiniec.
A oto nasz dom. Do skończenia mamy jeszcze płot i z zewnątrz to by było na tyle.
I zdjęcie naszej kanki,którą wyszperałam na złomowisku za grosze :). Wymagała tylko delikatnego liftingu przy pomocy farby.
To na razie tyle. Niedługo pokażę zdjęcia wnętrza naszego domu.
A oto nasz dom. Do skończenia mamy jeszcze płot i z zewnątrz to by było na tyle.
I zdjęcie naszej kanki,którą wyszperałam na złomowisku za grosze :). Wymagała tylko delikatnego liftingu przy pomocy farby.
To na razie tyle. Niedługo pokażę zdjęcia wnętrza naszego domu.
piątek, 29 marca 2013
barany, barany, barany.....
Witam Was serdecznie po dluuuugiej nieobecności. Zaraz pokażę wam przyczynę mojego zapracowania. Trafiło mi się świąteczne zamówienie, za co bardzo dziękuję pewnej Anecie, w ilości sporej bo aż prawie 70 sztuk. Miałam stworzyć małe Wielkanocne kompozycje. I tak powstały baranki w koszyczkach z narcyzami. Kompozycja jest raczej stonowana. Uważam, że czasami dekoracje Wielkanocne ocierają się o kicz jeśli jest w nich zbyt duża mieszanka kolorów i dlatego wolę nie przeginać :) efekt będzie gdy zakwitnie narcyz.
A oto same barany
A całość wygląda tak
Subskrybuj:
Posty (Atom)



